Strona www, baner, szata graficzna

Moderatorzy: marksp, JanuszStankiewicz

bezet

Re: Strona www, baner, szata graficzna

Post autor: bezet » 30 września 2009, 00:46 - śr

Otóż.to.Musimy tworzyć wizerunek członka Mazowieckiego T.G.,jako człowieka godnego
szacunku,reprezentanta poważnego Stowarzyszenia kulturalno-społecznego.
Legitymacja organizacyjna powinna być jednym z elementów,który ma wspomagać naszego genealoga.Legitymację musimy podawać,w sytuacjach wymagających jej okazania lub w sytuacjach,w których jej okazanie może przełamać wahanie urzędnika i przechylić szalę na naszą korzyść i nie pozwolić pożegnać nas poprawnym,ale jednak odmownym, rozłożeniem rąk.Dokładnie nie da się precyzyjnie określić ,w którym momencie wizyty, należy okazać legitymację ,jako czynnik wzmacniający naszą argumentację,bo jest to zależne od wielu czynników.Po pierwsze musimy umieć ocenić, w mgnieniu oka, typ psychologiczny naszego rozmówcy.Po drugie,równie szybko,czyli błyskawicznie, z mowy ciała, musimy stwierdzić w jakim stanie ducha jest w tym momencie.Czy boli go głowa ,brzuch lub czy ma jakieś inne dolegliwości ,które go czynią odpornym na wszelką argumentację,bo najchętniej poszedłby do domu.Może mieć złe samopoczucie i niską ocenę własnej wartości z winy...swego szefa,który go zmieszał z błotem,mówiąc ,że tylu ludzi czeka na jego stanowisko a on zaniedbuje swoje podstawowe obowiązki.Kiedyś był dobrym pracownikiem,bo przecież kierownik sam go przyjął do pracy.Teraz, zaś bardzo się opuścił i stracił dobrą opinię
u szefa.Człowiek jest zmartwiony i jednocześnie zły,bo przecież daje z siebie wszystko a szef się niesłusznie czepia.Zanim taki człowiek wróci do równowagi ,musi jakiś czas upłynąć a tu akurat my się zjawiamy z jakąś sprawą ,która go nic nie interesuje ,ponieważ takie sprawy załatwia pani Zosia .Dzisiaj pani Zosi nie ma ,bo wzięła wolne na chore dziecko.
W takiej sytuacji żadna legitymacja nie pomoże.Dlatego tak ważne jest wstępne rozpoznanie nastroju urzędnika.Piszę urzędnika,jako człowieka po prostu,choć przeważnie tym człowiekiem jest miła lub czasami troszkę mniej, z powodu jej tylko znanego pani a nie pan.Niemniej Legitymacja porządna,solidnie wykonana z dobrej jakości materiałów
i w dobrym projekcie ,potrafi wzbudzić zaufanie,Legitymację dajemy urzędniczce do ręki, nigdy nie może to być mignięcie przed oczyma.Solidnej legitymacji poważanej organizacji
nie należy się wstydzić.Trzeba dbać o to,by legitymacja nie musiała wstydzić się nas.
Może nie w tym miejscu należy o tym pisać,chociaż temat mógłby umknąć, więc dlaczego
by nie.Chodzi mi po głowie opracowanie Kodeksu Etycznego Genealoga, który powinien być
zaakceptowany przez całe środowisko,które pierwej utworzyłoby taki KODEKS.Złamanie kodeksu narażałoby delikwenta na infamię.Sądzę jednak ,że do wspólnego opracowania nie dojdzie,ktoś musi być pierwszy,ktoś ,to znaczy któraś organizacja genealogiczna.
Pozdrawiam
Zygmunt

Awatar użytkownika
Artur_Gorzelak
Aktywny użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 16 września 2009, 20:27 - śr

Re: Strona www, baner, szata graficzna

Post autor: Artur_Gorzelak » 30 września 2009, 02:25 - śr

Kodeks mógłby być skróconą do najważniejszych aspektów, formą naszego regulaminu. Chodzi o to aby był czytelny i nie zniechęcał do czytania swoją objętością. Z tym że najpierw ustalmy statut, potem dopracujmy regulamin, a będzie można zabrać się za kodeks.
pozdrawiam - Artur

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Strona www, baner, szata graficzna

Post autor: marksp » 30 września 2009, 09:06 - śr

Witam
bezet pisze:Musimy tworzyć wizerunek członka Mazowieckiego T.G.,jako człowieka godnego
szacunku,reprezentanta poważnego Stowarzyszenia kulturalno-społecznego.
Legitymacja organizacyjna powinna być jednym z elementów,który ma wspomagać naszego genealoga


Wiele razy mówiło się że legitymacja "powinna" .Oczywiście wygląd,estetyka trwałość.

bezet pisze:Chodzi mi po głowie opracowanie Kodeksu Etycznego Genealoga, który powinien być zaakceptowany przez całe środowisko,które pierwej utworzyłoby taki KODEKS.Złamanie kodeksu narażałoby delikwenta na infamię


Bez kodeksu i regulaminów,które będą zabezpieczały jej "ważność" ta legitymacja będzie zaledwie identyfikatorem,jeśli Maz TG nie wypracuje szacunku i uznania wśród innych
gdzie miałaby ona być pomocna.Czy mamy środowisko (ogół wszystkich zajmujących się genealogią) i wszyscy wprowadzą jednakowe zasady?

Element nie poruszony w dyskusji , a wytłuszczone słowo posiadacza tegoż dokumentu.
Kodeks musi dokładnie sprecyzować kto to taki.Gdzie formy "pasowania" na............
przed wręczeniem takiego "ważnego" dokumentu.

Czy legitymacja ma jak do tej pory służyć jako automatyczny-dokument wydawany po złożeniu deklaracji i przyjęciu na członka?.

To są rozważania do dyskusji późniejszej ,ale już rozpoczętej.

Jak na razie mamy sprawy organizacyjne ,statuty, regulaminy ,zebranie założycielskie.

ODPOWIEDZ